Kim jesteśmy? Skąd pochodzimy? Jacy byli nasi przodkowie? Rozglądamy się w rodzinnym gronie i wszystko jasne. Wiemy kim byli co najmniej nasi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie. Wielu osobom to nie wystarcza, sięgają do dawnych akt, dokumentów, poszukują swoich korzeni. Dla jędrzejowskiej rodziny Kalininów nie było to takie proste. Kiedy się nosi w Polsce nazwisko jednego z wodzów rewolucji bolszewickiej, głównym uczuciem jest zażenowanie. Nie szuka się wtedy genealogii, pokrewieństwa i nie myśli, jakie niespodzianki może kryć niebanalne nazwisko. W latach 90.tych ubiegłego stulecia tajemnica się wyjaśniła. Profesor Zofia Zielińska z Uniwersytetu Warszawskiego, studiująca w Moskwie akta dotyczące rozbiorów Polski, w czasie mszy św. w moskiewskim kościele katolickim zwróciła uwagę na kobietę o pięknych, niczym polska szlachcianka, rysach. Jak się później okazało, była to Nelli Kalinin, córka konstruktora lotniczego urodzonego w Warszawie. Nelli poprosiła o sprawdzenie czy zachowały się jakieś dokumenty o rodzinie w Polsce. Pani profesor odnalazła notatkę carskiego żandarma z 1905 r. o aresztowaniu dwóch braci Kalininów (jednym z braci był ojciec Nelli – Konstanty) za rozdawanie propolskich ulotek przed kościołem w Jędrzejowie. Obie panie przyjechały do Jędrzejowa, by w archiwach parafialnych w klasztorze cystersów szukać śladów rodziny Kalininów, bowiem z danych w centralnym biurze adresowym wynikało, że w Polsce nie mieszka nikt o nazwisku Kalinin. Tymczasem w Jędrzejowie dowiedziały się, że to nieprawda, i trafiły do Stanisławy Kalinin. Tutaj doszło do spotkania z innymi członkami polskiej gałęzi rodziny Kalininów. Wieloletnie poszukiwania Nelli Kalinin w archiwach rosyjskich oraz polskich doprowadziły do wyjaśnienia rodzinnej historii.

 
Pierwszym znanym w rodzinie przodkiem był Aleksy Kiryłowicz (1835-1906) urodzony woroneżskiej guberni. Służył w 4 dywizjonie gwardii grodzieńskiego pułku huzarów, który w 1857 r. został przeniesiony do Warszawy, gdzie stacjonował w pałacyku myśliwskim w Łazienkach (obecnie jest tam Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa). W latach 1863 – 64 brał udział w rozgromieniu Powstania Styczniowego. Aleksy żenił się trzy razy, pierwsza żona, Swietłana, była Rosjanką. Z drugą żoną Marią z Godlewskich miał syna Włodzimierza ( 1861- 1924). Włodzimierz w 1890 r. wstąpił do Szkoły Oficerskiej w Odessie, był potem pułkownikiem wojsk carskich i polskich. Z żoną Heleną miał dwie córki – Raisę i Eugenię. Aleksy Kalinin służbę wojskową zamienił na urzędniczą w kancelarii pułku w randze tajnego radcy tytularnego. Miał oprócz szlachectwa dwa medale i order św. Stanisława, (szlachectwo i pierwszy z medali dostał „za zdławienie polskiego buntu”, czyli Powstania Styczniowego). Obiecującą karierę przerwała jednak miłość, Aleksy bowiem ożenił się po raz trzeci z Marią Anną von Braun ( 1845 – 1907, wdową po Polaku, Dobrowolskim.
Brat Dobrowolskiego za udział w powstaniu został skazany na zsyłkę. Maria jeździła do Aleksego Kalinina, zwanego w rodzinie Kiryłem, prosić o uwolnienie szwagra. Coś między nimi musiało wtedy „zaiskrzyć”, bo kiedy Maria została wdową, Kirył się z nią ożenił, zamykając sobie drogę do dalszej kariery. Przeciwko temu małżeństwu protestowały zresztą obie rodziny. Z Marią Kalinin miał czworo dzieci – Pawła, Piotra, Zofię i Konstantego. Kiedy Kirył zmarł ( grób znajduje się na cmentarzu prawosławnym w Warszawie na Pradze), jego żona nie mogąc się utrzymać z renty po mężu w Warszawie wraz z sześciorgiem dzieci ( dwoje miała z Dobrowolskim) przyjechała do Jędrzejowa, być może licząc na pomoc brata, który miał majątek w okolicach Sobkowa. Ostatecznie musiała jednak dawać sobie radę sama, w czym pomogło jej dobre wykształcenie wyniesione z domu: uczyła dzieci francuskiego i niemieckiego oraz gry na fortepianie. Robiła to tak skutecznie, że wykształciła swych synów.

Potomkowie Pawła
Paweł (1875 – 1950) był najstarszym synem Marii z Kalininem i musiał pomagać matce. Pewnie dlatego, mimo wielkich zdolności i zainteresowania matematyką, przerwał studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i zaangażował się u hr. Szembeka jako nauczyciel przedmiotów ścisłych jego dwóch synów. Paweł ożenił się z Jadwigą z domu Majewska i miał z nią dwoje dzieci- Zofię ( 1908-1977) i Jana (1916-1998). Dzieci zmieniły nazwisko, bo doskwierało im „bolszewickie” nazwisko, na Kalinieccy (Michaił Biderman, wieloletni przewodniczący Rady Najwyższej ZSRR), by odciąć się od żydowskich korzeni, przyjął popularne w Rosji nazwisko Kalinin).
Zofia Kaliniecka wychodziła za mąż dwukrotnie; z Andrzejem Pieńkiewiczem ( 1895-1945) miała córki Jowitę i Kalinę. Po raz drugi wyszła za mąż za Feliksa Malanowskiego ( 1906-1976) . Jowita Pieńkiewicz ( ur. 1933 r.) jest reżyserem teatralnym i dramaturg. Pracowała m.in. w Teatr im. Stefana Jaracza, Olsztyn-Elbląg Teatr Rozmaitości, Wrocław Teatr Polski, Poznań . Wyszła za mąż za Stanisława Pietraszewskiego. Ma syna Igora. Igor żenił się dwukrotnie z Patrycją Raźnikiewicz i Patrycją Lisik. Ma córkę Kalinę Amelię. Kalina Pieńkiewicz (1935-1988) była aktorka m.in. Teatru im. Jaracza w Elblągu. Wyszła za mąż za Swinarskiego -Dobrzyńskiego .
Jan Kaliniecki ( 1916-1997) dyplomowany kapitan lotnictwa, nawigator. W 1939 r. wraz z innymi żołnierzami przez Rumunię trafił do Anglii. Latał jako nawigator w Dywizjonie 307. Po wojnie podzielił los innych zdemobilizowanych w Anglii polskich żołnierz ; musiał sobie radzić sam, on naprawiał lodówki. Ożenił się z Alicją z domu Cybulska ( 1919-2003), która też pracowała w lotnictwie. Oboje są pochowani w Londynie. Mieli syna Jerzego i córkę Joannę, oni sami i ich potomkowie mieszkają w Anglii. Jerzy ( ur. 1955 r.) jest stomatologiem. Wraz z żoną Barbarą z domu Numich ma córkę Helenę i synów Adama i Lucjana. Joanna Kaliniecka jest architektem, wyszła za mąż za Dawida Williamsona. Ma synów Mateusza i Tomasza oraz córkę Izabelę. Kultywuje polskie tradycje, często odwiedza Polskę.

Potomkowie Piotra
Piotr ( 1877-1916) był urzędnikiem w magistracie w Jędrzejowie. W 1905 r. ożenił się z Marią z domu Eret ( 1869-1943) , pochodzącą z Nowego Korczyna, a mieszkającą w Jędrzejowie, córką Michała i Kamili. Była piękną, wykształconą kobietą. Miała przedwojenną małą maturę i pracowała jako nauczycielka. Przed ślubem Piotr przeszedł z prawosławia na katolicyzm. Mieli synów Włodzimierza i Jana Pawła (1912-1913), córkę Helenę ( Halinę) ( 1907-1917). W czasie I wojny światowej Piotr poszedł do wojska i wszelki ślad po nim zaginął. Włodzimierz Kalinin (1906-1974) w wieku 14 lat wziął udział w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Dostał za to od Józefa Piłsudskiego Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921. W 1928 r. poślubił Józefę z domu Woynarowską. Mieli dwóch synów Stanisława i Andrzeja.
– Bracia Józefy Wojnarowscy bardzo się zaangażowali w pomoc młodemu małżeństwu, m.in. załatwili ojcu pracę konduktora na jędrzejowskiej kolejce dojazdowej, przed wojną awansował na kierownika pociągu. Były to ważne funkcje, przy tym dochodowe. W tym czasie nasz dom był zasobny, o czym świadczyły dywany na ścianach, zwane wtedy kilimami, oraz futra, które mieli zarówno tata jak i mama. Potem ten majątek mama wyprzedawała, żeby utrzymać rodzinę. Ojciec brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r., pod Równem dostał się do niewoli sowieckiej. Przed losem zamordowanych w Katyniu i Ostaszkowie oficerów uratowało go zerwanie pagonów. Z Rosji wyszedł z armią generała Andersa, był dowódcą ochrony sztabu. Walczył pod Monte Cassino, gdzie został lekko ranny. Rana odniesiona w bitwie pod Lozanną okazała się tak ciężka, że już nigdy nie wrócił do zdrowia. Włodzimierz Kalinin za swoją bohaterską postawę w służbie ojczyźnie został nagrodzony wieloma orderami. O tym wszystkim to myśmy się dowiedzieli po latach, bo po raz pierwszy ojciec odezwał się w 1952 r. Nigdy już do Polski nie przyjechał, zmarł w Londynie. Kiedy nastała wojna, zaznaliśmy prawdziwego głodu. Jak teraz ludzie mówią, że mają biedę, to grzeszą, bo nie mają o biedzie pojęcia. Mama najpierw łatała rodzinny budżet przedwojennym majątkiem, potem, po wojnie wpadła na pomysł, by się utrzymywać z wynajmowania pokojów uczniom, którzy przyjeżdżali do szkół w Jędrzejowie. To był bardzo fajny okres w moim życiu. Na stancji w naszym domu byli m.in. Ludwik Pak, późniejszy aktor, inżynier Stanisław Kowalczyk, Jan Zając, późniejszy prezes Sądu Okręgowego w Kielcach. Moja matka wprowadzała dyscyplinę, np. sprawdzała wszystkim przed wyjściem do szkoły , czy mają czyste ręce. Ludwik nam czytał, a mój brat Stanisław miał pociąg do elektrotechniki i składał radia, więc jako pierwsi na ulicy mieliśmy w domu radio- wspomina Andrzej Kalinin.
Stanisław ( ur. 1929 r.) mieszkał w Jędrzejowie, ożenił się Stanisławą z domu Gołębiowska ( 1933-2005). Miał dwóch synów Mirosława i Wojciecha. Mirosław ożenił się ze Scholastyką Bożenną z domu Zaremba. Mieszka pod Radomiem. Jest właścicielem w firmy Dom Serwis , a także miłośnikiem kamperów, którym przemierza Europę, jest organizatorem międzynarodowego Cafe Jazz Festival. Nie mówiąc już o pociągu do muzyki, m.in. grał w jędrzejowskich „Kontrastach”. Mirosław ma córkę Annę. Anna jest koordynatorem ogólnopolskiej sieci sprzedaży Wszystkodokawy. Ma córkę Igę. Wojciech mieszka w Jędrzejowie, jest właścicielem kieleckiego salonu Wszystkodokawy. Ożenił się z Ewą z domu Żołna. Ewa Kalinin jest obecnie sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach, była wieloletnim prezesem Sądu Rejonowego w Jędrzejowie. Mają syna Adama, który pracuje w firmie Deloittle w Londynie. Stanisław ożenił się po raz kolejny z Wiesławą z d. Molendą, ma z nią syna Bartłomieja. Mieszka w Szubinie. Bartłomiej z żoną Anną ma syna Jędrzeja.
Andrzej Kalinin ( ur. 1933 r.) żenił się dwukrotnie. Z Danutą z domu Jajkowska ma córkę Katarzynę, która przybrała nazwisko po babci Woynarowskiej. Jak mówi Andrzej Kalinin, nie chciała, by promowało ją w jej pracy nazwisko Kalinin. Katarzyna Woynarowska jest dziennikarką i pisarką, szefem reportażu tygodnika „Niedziela” . Ponownie A. Kalinin ożenił się z Katarzyną z domu Trojanowska, która ma córkę z pierwszego małżeństwa Katarzynę. Katarzyna ma córkę Annę.

Potomkowie Konstantego

Konstanty( 1887-1938) , absolwent Seminarium Nauczycielskiego w Jędrzejowie, po zdaniu – jak bracia – eksternistycznej matury w Szkole Realnej w Warszawie, został na rok robotnikiem w Jędrzejowie, żeby zarobić na studia. Mając osiemnaście lat zapisał się do Polskiej Partii Socjalistycznej i brał udział w rewolucji 1905 r. Został złapany przez policję carską na rozdawaniu ulotek PPS-u, wzywających do bojkotu rosyjskich instytucji, zanim nie powstanie polski Sejm , oraz żądających nauki po polsku. Został oddany pod sąd i skazany na więzienie. Nelli Kalinina „odkopała” w warszawskim Archiwum Akt Dawnych akta jego sprawy, a z nimi korespondencję więźnia z matką oraz jej pisma i listy do władz z prośbą o ułaskawienie syna, choćby z racji jego młodego wieku. Mimo wszystko odsiedział dwa lata w więzieniu. W 1909 r. wyjechał do Rosji, walczył podczas wojny jako artylerzysta. Z opinii porucznika 5 dywizji ciężkiej artylerii wynikała, że charakter Kalinin miał „wytrwały, szlachetny, spokojny, opanowany. Lubi latać i lata wspaniale – śmiało, przemyślanie, pięknie”. Lotnicze fascynacje zaowocowały dalszymi studiami. Początkowo w carskiej szkole wojennej Gatczinie , pierwszej rosyjskiej szkole lotniczej, gdzie go aresztowały władze rewolucyjne jako szlachcica i carskiego oficera, potem w kijowskiej politechnice . Jego pracą dyplomową był samolot K(Kalinin)-1, pierwszy rosyjski samolot pasażerski, skierowany do produkcji seryjnej. Była to jednosilnikowa konstrukcja z drewna i rur stalowych pokrytych płótnem, zabierająca trzech pasażerów i pilota. Pierwszy lot odbył się w 1925 r. W 1926 r. oddelegowano Kalinina do charkowskiej fabryki samolotów i został jej dyrektorem. W 1928 r. zaprojektowany przez niego samolot sanitarny K-4 dostał złoty medal na międzynarodowej wystawie lotniczej w Berlinie. Samolot K-5, największy na świecie samolot pasażerski ważył 42 tony i zabierał 120 pasażerów. W ciągu dziewięciu miesięcy zaprojektował K-7, siedmiomotorowy bombowiec, wyglądający jak latająca forteca, który wzbijał się w powietrze aż siedmiokrotnie, po czym uległ wypadkowi.
– Znaleźli się zawistni, którzy po paru latach postanowili mimo jego talentu (a może właśnie dla niego) pozbyć się dyrektora. Zadanie mieli łatwe, bo Konstanty nie nadawał się na szefa ważnego zakładu, uznawanego przez władze komunistyczne. Miał wielkie wady: znał trzy obce języki, był oczytany, inteligentny, dzięki nagrodzie nawiązał liczne kontakty zagraniczne – a już sam ten ostatni zarzut wystarczał wówczas do osądzenia człowieka jako „obcego klasowo”, wroga, albo szpiega. W roku 1937 i w następnych w ramach czystek Stalina aresztowano także Konstantego Kalinina. Oskarżono o szpiegostwo, w jego przypadku na rzecz Polski, bo miał w Polsce rodzinę, z którą korespondował i miał „plamę w życiorysie” – przynależność do Polskiej Partii Socjalistycznej. Po krótkim procesie skazano go i rozstrzelano w 1938 r.
Konstanty miał troje dzieci- z pierwsza żoną córkę Kirę, a drugą Tatianą – Edwina( ur. 1925 r.) i Nelli ( 1926-2012). Tatiana rok po śmieci męża umarła na serce. Edwinem i Nelli zaopiekowali się wujowie, wkrótce obaj zginęli- jeden rozstrzelany, drugi zamęczony w łagrze. Dzieci tułały się po domach dziecka. Kiedy dorosły, ktoś poradził im, żeby nie przyznawały się do nazwiska ojca, ale i tak tajemnica wydała się w 1952 r. Nelly Kalinina nie chciała mówić o tych czasach, przyznała jednak, że udało się im zdobyć wykształcenie. Edwin został akademikiem, ona oceanografem, za to zaprzepaszczony został jej pianistyczny talent. Edwin miał córkę Tatianę. Nelli miała syna Konstantego, który ma córkę Katię i syna Antona. Anton ma córkę Nikitę. Dzięki staraniom rodziny Konstantego Kalinina rehabilitowano. Napisano o nim wiele artykułów , nakręcono wiele filmów. Jego śmiałe projekty po dziś dzień budzą podziw. Jego imieniem nazwano małą planetę nr 3347.

Potomkowie Zofii
Zofia wyszła za mąż za Władysława Grzybowskiego. Miała córkę Władysławę ( 1903- 1928 r.) oraz syna Wiktora ( zm. w 1927 r.)